Zespół policystycznych jajników

Zespół policystycznych jajników to jednostka choroba znajdująca się na styku ginekologi i dermatologii, bo jednym z jego objawów jest uporczywy trądzik, leczenie którego wymaga współpracy ginekologa i dermatologa.

Główne objawy PCOS obejmują:

1.  rzadkie owulacje lub ich brak

2.  kliniczne objawy nadmiaru androgenów, lub podwyższony ich poziom we krwi, bez objawów

3.  torbielowate jajniki,  co najmniej 12 powiększonych pęcherzyków w jajniku stwierdzonych w ultrasonografii ginekologicznej lub      objętość jajników większa niż 10 cm3.

Rozpoznanie zespołu policystycznych jajników  można ustalić już po spełnieniu dwóch spośród trzech wyżej wymienionych kryteriów głównych i po wykluczeniu innych przyczyn hiperandrogenizmu.   Jednym z głównych objawów nadmiaru androgenów jest uporczywy trądzik. Pozostałe symptomy to: nadmierne owłosienie,  nieregularne miesiączki, przerzedzenie włosów na szczycie głowy

Kolejne objawy policystycznych jajników to:
insulinooporność i nieprawidłowy iloraz wyników badania poziomu hormonów przysadkowych LH i FSH wynoszący 2 i powyżej.

Mimo że przyczyna zespołu PCO jest nieznana, związek z insulinoopornością nie budzi wątpliwości. W leczeniu objawowym PCOS stosuje się dwuskładnikowe tabletki antykoncepcyjne, które blokują zwiększone wydzielanie androgenów przez jajniki, jednocześnie wpływając na metabolizm węglowodanów.

Szacuje się, że obecnie około 10 mln kobiet na całym świecie zmaga się z PCOS. Jako przyczynę wskazuje się czynniki genetyczne i środowiskowe.

Kilka ciekawostek

1. Trądzik pospolity, zwany inaczej młodzieńczym, jest schorzeniem skóry znanym już w starożytności. Opisywany był przez Arystotelesa /IV w p.n.e./ i Pliniusza / I w n.e./. Łacińska nazwa choroby „acne”, powstała na skutek błędu pisarskiego popełnionego ponad tysiąc lat temu w czasie przepisywania księgi medycznej. Zmieniono wówczas w wyrazie acme / szczyt, wierzchołek po łacinie/, literę m na n. Mianem „acme” określano w tamtych czasach kształt wykwitów chorobowych występujących w trądziku.

2. Lekarz  Otto Schaefer, który przez 30 lat leczył Inuitów na dalekiej kanadyjskiej Północy był świadkiem, jak porzucają życie w społecznościach rybaków i myśliwych, by przyjąć kulturę Zachodu i przenieść się do miast. Trądzik, jak donosił Schaefer, praktycznie u nich nie występował, dopóki odżywiali się w tradycyjny sposób. Ale po zmianie diety mieli go tak samo często jak inni mieszkańcy Kanady.

3. Dr Staffan Lindeberg z uniwersytetu w Lund w południowej Szwecji wyruszył w podróż na drugi kraniec świata. Dokładniej – na Wyspy Trobriandzkie w archipelagu Papui-Nowej Gwinei. Doktor Lindeberg, specjalista medycyny rodzinnej i badacz związków między ewolucją a zdrowym żywieniem, zamierzał sprawdzić, czy Trobriandczyków nękają te same choroby co mieszkańców Zachodu. Część badań miał prowadzić na wyspie Kitawa zamieszkanej przez zaledwie 2250 ludzi. Gdy tam dotarł, Kitawańczycy wciąż nie mieli elektryczności nie używali telefonów ani pojazdów silnikowych, znali tylko niewiele z zachodnich towarów. Cukier, przetworzone węglowodany, alkohol, kawa, herbata, oleje i mleko były tu rzadkością, a przeciętny mieszkaniec wyspy czerpał z nich mniej niż 0,2 proc. kalorii. Jadł za to dużo roślin: jam, taro i tapiokę, banany, papaję, mango, arbuzy, ananasy, orzechy kokosowe oraz ryby. Przez siedem tygodni Lindeberg zbadał 1200 osób powyżej 10. roku życia. Okazało się, że Kitawańczycy nie umierali nagle na zawał czy udar, nie cierpieli ani na niedożywienie, ani na nadwagę, ani na nadciśnienie, ani na cukrzycę. A do tego wszystkiego nie mieli trądziku. Lindeberg, który jako lekarz pierwszego kontaktu sam w Szwecji diagnozował go u swoich pacjentów, wśród zbadanych Kitawańczyków nie znalazł ani jednego z objawami tej choroby.

4. Prof. Walter C. Willett, epidemiolog z Uniwersytetu Harvarda uważa że  nowoczesne metody produkcji odtłuszczonego mleka radykalnie zmieniają jego właściwości.  Aby powstało chude mleko, maszyny zwane separatorami usuwają z niego cząsteczki tłuszczu,  oraz część obecnych w mleku hormonów, głównie estrogeny i progesteron,  pozostawiając androgeny oraz znany nam już insulinopodobny czynnik wzrostu IGF-1. Odtłuszczone mleko ma więc zmieniony skład niestety także gorzej wygląda i smakuje. Aby przywrócić mu kremowy odcień i smak producenci dodają do niego białka serwatki. Tymczasem z obserwacji na zwierzętach wynika, że związki te mogą wywierać na organizm wpływ podobny do męskich hormonów. Wszystko to sprawia, że picie odtłuszczonego mleka może prowadzić u kobiet do zaburzeń owulacji, u obu płci  do powstawania krostek, grudek i zaskórników.
Naukowcy z Harvardu potwierdzili ten fakt w dużym badaniu klinicznym. Okazało się, że wśród 16 tys. amerykańskich nastolatków trądzik występował częściej u osób pijących mleko odtłuszczone.

Jak poradzić sobie z łojotokiem skóry głowy

Łojotokowi skóry twarzy  towarzyszy często łojotok skóry owłosionej głowy, czyli przetłuszczające się włosy.

Do napisania poniższego tekstu zmobilizowało mnie pytanie czytelniczki mojego bloga. Uznałam, że ten temat zainteresuje wiele osób z trądzikiem.

Jest to powszechny i dokuczliwy problem, a  na dodatek nie ma wielu możliwości złagodzenia go.

Jak sobie z nim poradzić?

Punkt pierwszy i najważniejszy:

nie używajmy szamponów  na bazie  SLS czyli Sodium laureth sulfate.  Codzienne mycie głowy mocnym środkiem odtłuszczający mobilizuje gruczoły łojowe do bardziej intensywnej pracy oraz powoduje wtórne przesuszenie skóry głowy. Mamy więc sytuację paradoksalną: skóra na głowie zaczyna się łuszczyć, swędzieć staje się sucha i ściągnięta a włosy przetłuszczają się coraz szybciej.

Znacie to zjawisko?

Jeżeli musimy codziennie myć głowę,sięgnijmy po szampony bez SLS.  Pojawia się ich na rynku coraz więcej. Kolejny krok to ograniczenie mycia głowy do 3-4 x w tygodniu. Rzadsze mycie zmniejsza łojotok.

Jeżeli chcemy wspomóc leczenie łojotoku możemy zastosować preparat Acnosan T dostępny bez recepty. Wcieramy  go lekko wacikiem w skórę głowy raz dziennie,  najlepiej wieczorem,  a rano myjemy głowę. Można również stosować Acnosan T co drugi dzień, a w pozostałe dni myć głowę. Jest to kolejny etap walki z łojotokiem.

Łojotok skóry owłosionej możemy również zwalczać przy pomocy d’ Arsonvala o którym pisałam w poprzednim poście.  Do urządzenia dołączona jest specjalna końcówka w kształcie grzebienia. Zabiegi wykonujemy raz lub dwa razy w tygodniu, w zależności od nasilenia łojotoku.

Przypadek nr 6, Madzia

15 letnia Magda zgłosiła się do mnie na początku roku z nasilonym trądzikiem na całej twarzy. Trądzik pojawił się wcześnie, ok 12-tego roku życia i uporczywie powracał, mimo leczenia.

Przed wizytą u mnie Madzia była leczona preparatem Epiduo bez dodatkowego nawilżania,  co spowodowało przesuszenie i podrażnienie skóry oraz zaostrzenie zmian zapalnych.

Na pierwszej wizycie zleciłam mycie twarzy Cetaphilem oraz stosowanie na noc na zmianę kremu Nizoral i Skinorenu. Ponadto zasugerowałam zakup urządzenia d’Arsonval do zwalczania na bieżąco stale pojawiających się zmian zapalnych.

D’Arsonval  to  urządzenie całkowicie bezpieczne i od lat stosowane w kosmetyce. Wykorzystuje prądy o wysokiej częstotliwości (300 do 500 kHz). Przepływ takiego prądu powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych i  przyspieszenie przemiany materii.  

Podczas zabiegu między pelotą a skórą dochodzi do iskrzenia i  uwalniania się cząsteczek ozonu, który działa antybakteryjnie.

Pierwsza kontrola po dwóch miesiącach: poprawa nawilżenia cery i znaczna redukcja zmian zapalnych  Okazało się, że punktowe zabiegi d’Arsonvalem znacznie przyspieszają ustępowanie grudek zapalnych, czyli tak zwanych pryszczy

Ze względu na przebarwienia potrądzikowe wykonałam u Madzi łagodny peeling salicylowy.

Zmieniłam również leczenie na Akneroxid 5%. Żeby uniknąć przesuszenia skóry zleciłam po wieczornym myciu twarzy posmarowanie jej najpierw kremem Bepanthen i dopiero potem Akneroxidem. Do mycia twarzy, po skończeniu Cetaphilu, poleciłam równie łagodny preparat: Anida Medisoft.

Trzecia wizyta po kolejnych dwóch miesiącach miała miejsce w czerwcu. Zmiany zapalne ustąpiły w 80%, a na obu policzkach widoczne były jedynie przebarwienia i dość liczne zaskórniki w strefie T, głównie na czole i brodzie.

Przez okres wakacyjny zaleciłam Madzi stosowanie na noc co drugi dzień preparatu Perfectin Purritine celem redukcji zaskórników  i przebarwień. W dzień krem dla cery trądzikowej z filtrem SPF 30, Aknicare Sun.

Po 2,5 miesięcznej kuracji Perfectinem Purritine udało się znacznie zredukować ilość zaskórników i przebarwień..

Od września Madzia stosuje jako terapię podtrzymującą krem Alaclarin Acne  2x dziennie  i sporadycznie używa d’Arsonvala, bo zmiany zapalne pojawiają się jedynie przed okresem.

Nadchodzi zima

Pielęgnacja cery trądzikowej w okresie jesienno-zimowym powinno się nieco różnić od pielęgnacji latem.

Suche powietrze w pomieszczeniach i niskie temperatury na zewnątrz sprawiają, że zimą nawet cera typowo łojotokowa jest bardziej skłonna do przesuszania się. W związku z tym w  okresie grzewczym powinno się ograniczyć stosowanie żeli dla cery łojotokowej. Żele wysuszające zostawiamy na okres wiosenno-letni, natomiast teraz trzeba się zaopatrzyć w łagodniejsze środki myjące, przeznaczone dla cery suchej i wrażliwej.

Nic tak nie skłania gruczołów łojowych do pracy, jak nadmierne odtłuszczanie skóry. Doprowadza to często do paradoksalnej sytuacji: twarz po myciu jest sucha i ściągnięta, a po kilku godzinach mocno się świeci. Nazywam ten stan cerą tłusto- suchą. Świadczy on o kompletnym rozregulowaniu skóry na skutek nieprawidłowej pielęgnacji.

Osoby z cerą łojotokową nie powinny się bać  stosowania łagodnych żeli do mycia twarzy w okresie jesienno-zimowym. Trzeba też pamiętać o nawilżaniu twarzy lekkimi emulsjami. Nawilżanie skóry wspomaga leczenie trądziku, natomiast nadmierne wysuszanie nasila go.

Epoka mydeł siarkowych i spirytusu salicylowego na szczęście minęła.

Naturalne metody leczenia trądziku

Doceniam kosmetyki naturalne. Uważam że moda na nie jest bardzo korzystnym zjawiskiem. Niestety w przypadku trądziku preparaty te często zawodzą. Cały czas poszukuję jednak naturalnych i skutecznych sposobów wspomagających proces leczenia i poprawiających stan trądzikowej cery. Na chwilę obecną lista preparatów naturalnych wypróbowanych i zaakceptowanych przez moich pacjentów nie jest zbyt długa,  ale może wzbogaci się dzięki czytelnikom mojego bloga.

Kosmetyki naturalne najlepiej sprawdzają się na pierwszym etapie pielęgnacji, czyli przy oczyszczaniu cery trądzikowej. Z oceanu preparatów dostępnych na rynku udało mi się wyłowić kilka perełek:

-olej lniany sprawdza się w przypadku skóry przesuszonej zbyt ostrym leczeniem i podrażnionej. Oczyszczanie twarzy olejem lnianym wieczorem, przynajmniej przez kilka dni poprawia nawilżenie cery i przynosi ulgę.

– mydło Aleppo wspomaga leczenie powierzchownych zmian trądzikowych, zmniejsza łojotok.Najlepiej  stosować je raz dziennie, żeby nie przesuszyć skóry.

– moje ostatnie odkrycie: afrykańskie mydło Dudu-Osun z Rossmanna. Jest to produkt w 100% naturalny. Zawiera między innymi miód, olej palmowy, aloes oraz proszek z drzewa osun czyli sandałowca afrykańskiego. Mydełko jest łagodne, ale ma dobre właściwości peelingujące. Redukuje zaskórniki zarówno na twarzy, jak i na plecach oraz dekolcie.

Pacjentkom z cerą trądzikową wrażliwą lub przesuszoną polecam przemywanie rano twarzy herbatkę z melisy, zamiast mycia mydłem czy żelem.  Melisa łagodzi podrażnienia,  poprawia nawilżenie skóry, wspomaga leczenie drobnych zmian zapalnych.

Jeśli chodzi o  preparaty do smarowania, na dzień dzisiejszy mam przetestowany jedynie żel aloesowy.  Poprawia nawilżenie zmniejsza stan zapalny i nie zatyka porów, pod warunkiem, że jest dobrej jakości, bez dodatku glikolu propylenowego. Można go połączyć z olejkiem z drzewa herbacianego w proporcji jedna część olejku na dziewięć części żelu.

Do punktowego leczenie drobnych wyprysków najbardziej sprawdza się olejek z drzewa herbacianego. Żeby wzmocnić jego działanie należy zmieszać go ze  spirytusem salicylowym w proporcji 1 do 1.

Uważam, że w terapii trądziku trzeba umiejętnie łączyć preparaty lecznicze o mocnym działaniu z łagodnymi i przyjaznymi dla skóry kosmetykami naturalnymi.
Jeżeli macie sprawdzone, naturalne metody wspomagające leczenie trądziku podzielcie się nimi ze mną i innymi czytelnikami, zamieszczając je w komentarzach.

Kilka wskazówek

  1. Nie ma uniwersalnej metody leczenia tradziku
  2. Sposób leczenia musi być dopasowany indywidualnie do każdego pacjenta, jak klucz do zamka
  3. Prawidłowa pielęgnacja cery w domu jest ważnym elementem leczenia
  4. Kuracja Izotekiem mniej obciąża organizm, niż powtarzające się, 2-3 miesięczne kuracje Tetralysalem