Przypadek nr 1, Ewa

Pacjentka 19-letnia, Ewa, zgłosiła się do mnie z nasilonym trądzikiem zapalnym trwającym od 4 lat, mimo systematycznego leczenia.

W roku poprzedzającym wizytę  u mnie, Ewa była leczona Tetralysalem przez 4 miesiące bez trwałego efektu.
Zmiany trądzikowe obejmowały całą twarz. Na twarzy opróćz licznych grudek i krostek widoczne były sinogranatowe przebarwienia potrądzikowe.

Na pierwszej wizycie zleciłam Ewie oznaczenie poziomu testosteronu i włączyłam leczenie zewnętrzne Dalacinem T w postaci emulsji 1x dziennie wieczorem, po dokładnym umyciu twarzy kostką Sensitia.

Druga wizyta: po 2 miesiącach kuracji Dalacinem T ilość zmian zapalnych zmniejszyła się o ok 50%. Poziom testosteronu podwyższony.
Zmieniłam Dalacin T na Skinoren żel i skierowałam Ewę do ginekologa na badanie, celem sprawdzenia czy nie ma przeciwwskazań do włączenia terapii hormonalnej.

Wizyta trzecia: po konsultacji ginekologicznej zdecydowałam się na włączenie u Ewy preparatu Yasmin. Wykonałam również pierwszy z serii peeling złuszczający.

Po 3 miesiącach terapii preparatem Yasmin i po 5 miesiącach systematycznej terapii zewnętrznej nastąpiła znaczna poprawa.
Trzy peelingi złuszczające, które udało mi się wykonać w tym czasie spowodowały znaczne rozjaśnienie przebarwień.

W czerwcu włączyłam terapię podtrzymującą w postaci kremu Triacneal na noc i kremu Aknicare Sun rano.

W sumie Ewa zażywała Yasmin przez 3 lata. Po zakończeniu terapii poziom testosteronu znacznie obniżył się. Przez ten czas udało nam całkowicie wyleczyć zmiany zapalne i przebarwienia potrądzikowe.

Po zakończeniu leczenia hormonalnego nastąpiło jedynie nasilenie łojotoku, zmiany zapalne nie wróciły. W celu redukcji łojotoku Ewa stosuje obecnie 3 x w tygodniu na noc preparat Sebium Serum

Reklamy

Makijaż dla cery trądzikowej

Według mojej oceny 90% nastolatek i dorosłych kobiet z trądzikiem robi codziennie rano makijaż. Chęć maskowania zmian zapalnych i przebarwień potrądzikowych jest zrozumiała. Należy pamiętać jednak o kilku aspektach związanych z wyborem i umiejętnym stosowaniem kosmetyków.

Większość podkładów, zwłaszcza tych droższych dobrze kryjących, ma działanie okluzyjne i komedogenne. Noszone na twarzy przez cały dzień wnikają głęboko w pory, zatykają je, prowokując tym samym powstawanie zmian zapalnych.

Poniżej przedstawiam kilka zasad bezpiecznego makijażu dla osób z cerą łojotokową, skłonną do trądziku:

1. Zapominamy o bazie pod makijaż.
 Bazy pod makijaż stają się coraz bardziej modne i jest ich coraz więcej na rynku. Rzeczywiście dobra baza potrafi utrzymać makijaż przez większą część dnia, daje efekt gładszej skóry, zwęża pozornie pory i sprawia, że podkład lepiej się rozprowadza. Stanowi więc dużą pokusę dla pań z rozszerzonymi porami i bliznami potrądzikowymi.
Składnikami  dającym efekt wygładzenia skóry są  oczywiście silikony. Silikony działają okluzyjnie, dając efekt gładkiej i miękkiej skóry, ale zatykają jednocześnie pory. Związki te używane przez osoby  z tendencją do zaskórników, łojotoku i zmian trądzikowych, mogą powodować nasilenie zmian zapalnych.

2. Pod makijaż nie nakładamy również kremu, bo połączenie kremu i fluidu bardzo nasila łojotok w ciągu dnia. Jeżeli cera jest po umyciu lekko ściągnięta, przecieramy ją nawilżającym tonikiem i na to nakładamy podkład. Gdy to nie wystarcza, tonik można zastąpić nawilżającym serum.

3. Nie chodzimy z podkładem na twarzy od rana do wieczora. Staramy sie go zmyć zaraz po szkole, czy po pracy.

4. Wybieramy podkłady o lekkiej konsystencj. Unikamy jak ognia podkładów, które zawierają w nazwie określenia „kryjący, odporny na zmywanie”. O ile to możliwe staramy się zastąpić podkład kremem koloryzującym lub modnym obecnie kremem BB.

5. Podkład nakładamy cienko, równomiernie rozprowadzamy, a nadmiar usuwamy chusteczką.

6. Na koniec najważniejsza sprawa: dokładny demakijaż. Nie można kłaść się spać z resztkami fluidu tkwiącymi w porach skóry. To prosta droga do zaostrzenia trądziku. Najpierw dobrze jest usunąć pierwszą warstwę podkładu płynem micelarnym, a potem należy umyć twarz łagodnym żelem.