Antybiotyki w trądziku

Etiologia trądziku jest bardzo złożona i związana z kilkoma czynnikami: łojotokiem, nadmiernym rogowaceniem ujść gruczołów łojowych, nieprawidłowym składem łoju i namnażaniem się bakterii beztlenowych, Propionibacterium acnes.

Za przyczynę stanu zapalnego uważa się  wolne kwasy tłuszczowe, które powstają na drodze hydrolizy trójglicerydów zawartych w łoju pod wpływem enzymu lipazy, wytwarzanego przez bakterie.

Wielu dermatologów rozpoczyna leczenie trądziku  od doustnej antybiotykoterapii, której celem jest redukcja liczby bakterii wywołujących stan zapalny.  Leczenie trwa przeciętnie trzy miesiące. Już po 2 tygodniach można zaobserwować poprawę, która utrzymuje się przez cały okres zażywania antybiotyku. Niestety u pewnej grupy pacjentów, w momencie ostawienia leku zmiany trądzikowe zaczynają stopniowo nawracać.

W doustnym leczeniu trądziku stosuje się najczęściej: tetracyklinę, limecyklinę, doksycyklinę. Limecyklina oprócz działania przeciwbakteryjnego ma działanie przeciwzapalne. Unieczynnia enzym, lipazę bakteryjną obniżając tym samym zawartość wolnych kwasów tłuszczowych w łoju.

Na podstawie mojej wieloletniej praktyki mogę stwierdzić, że przewlekła, doustna terapia antybiotykami ma więcej minusów niż plusów. Daje krótkotrwałą poprawę, często prowadzi do zaburzeń żołądkowo-jelitowych oraz do lekooporności.
Trądzik jest w większości przypadków wieloletnią, trudną do opanowania dermatozą. Przewlekła antybiotykoterapia, trwająca nieraz  pół roku, nie jest najlepszym rozwiązaniem.

Jeżeli trądzik nawraca po klasycznej, trzymiesięcznej terapii Tetralysalem, nie warto powtarzać kuracji. Trzeba pomyśleć o innych rozwiązaniach, na przykład o doustnej terapii izotretinoiną.