Suplementy a trądzik

Podczas mojej długoletniej praktyki dermatologicznej wielokrotnie próbowałam wspomagać leczenie trądziku doustnymi preparatami zawierającymi witaminy, zioła i mikroelementy. Obserwując efekty leczenia stwierdziłam, że witaminy / A, C, PP, B6/ oraz zioła nie miały istotnego wpływu na przebieg trądziku. Lepsze efekty daje dieta z ograniczeniem cukru.

Jedynie cynk stosowany doustnie w umiarkowanych dawkach, przyśpiesza gojenie się zmian zapalnych. Bierze się to stąd, że większość naszej populacji cierpi na niedobór tego pierwiastka.

Przeanalizujmy teraz dwa modne suplementy, reklamowane jako skuteczna pomoc w walce z trądzikiem.

Nonacne, drogi preparat  kosztujący ok 120 zł i reklamowany jako jedyny ratunek na trądzik.
W jego skład wchodzą:
wyciąg z pestek winogron, Sarsaparilla, czerwona koniczyna, liść pokrzywy, vit C, cynk.
Zaintrygowała mnie Sarsaparilla. Po zgłębieniu tematu, mogę opisać ją w jednym zdaniu: Sarsaparilla (Smilax officinalis) jest rośliną występującą głównie w Meksyku, gdzie od wieków była stosowana na reumatyzm, raka i choroby skóry. Sarsaparilla zawiera duże ilości saponin steroidowych – sarsasapogenin, które imitują działanie testosteronu i DHEA.
Wystarczy,  bo jak powszechnie wiadomo obydwa te hormony zaostrzają trądzik.  Nic dodać, nic ująć.
Pozostałe składniki za wyjątkiem cynku, nie mają żadnego, udokumentowanego wpływu na przebieg trądziku.

Weźmy się teraz za Visaxinum. Cóż tam widzimy: vit B6, wyciąg z zielonej herbaty / nie prościej wypijać codziennie filiżankę tego napoju?/, vit PP, wyciąg z korzenia mniszka, wyciąg z fiołka trójbarwnego, laktoferynę i cynk.

Laktoferyna jest białkiem o działaniu immunomodulującym, naturalnie występującym w mleku. Wspomaga leczenie infekcji górnych dróg oddechowych. Skutecznie skraca  czas trwania choroby, dzięki mobilizacji układu odpornościowego do walki z drobnoustrojami. Niestety nie ma wpływu na trądzik, a szkoda.

Znowu, jedynym składnikiem o udokumentowanym działaniu  przeciwzapalnym jest cynk, zapewne obecny w tym preparacie w śladowych ilościach.

 

 

Reklamy

Jak dbać o cerę w upalne dni

W upalne dni nasila się łojotok.  Wiele osób nie łączy tych dwóch faktów.  Do mojego gabinetu zgłaszają się dziewczyny z czołem wysypanym drobniutkimi jak grysik grudkami. Są przeświadczone, że coś je uczuliło. Niezapalny “grysik” na czole jest najczęściej pierwszym objawem łojotoku. Zrobiło się ciepło i gruczoły łojowe obudziły się z zimowego snu.  Za chwilę zacznie się tłuścić nos, broda i na końcu – policzki.To znak, że trzeba zmienić sposób pielęgnowania twarzy. Przy lekkim łojotoku wystarczy drobna korekta.

Poniżej schemat, który proponuję dziewczynom z cerą lekko przetłuszczającą się, bez zmian zapalnych. Jest to pielęgnacja minimalistyczna, szybka i wygodna, szczególnie w okresie wakacyjnym.

Wieczorem myjemy  twarzy żelem przeciwłojotokowym, mocniejszym niż zimą.Po myciu , na noc smarujemy twarz dobrym, ekologicznym żelem aloesowym.Nawilża skórę, nie zatyka porów i działa przeciwzapalnie. Dodatkowo łagodzi oparzenia słoneczne i działa leczniczo na drobne zmiany trądzikowe.

Rano spłukujemy twarz samą wodą, bez żelu i oczyszczamy ją dobrym, ziołowym tonikiem lub hydrolatem oczarowym. Wychodząc z domu możemy nałożyć bezbarwny krem z filtrem SPF 20-30  lub lekki krem BB. Proponuję w okresie letnim zrezygnować z podkładu, żeby nie zatykać porów. Jeżeli nie przebywamy na ostrym słońcu i nie musimy tuszować niedoskonałości, możemy nie nakładać rano niczego, oprócz toniku.

W upalne dni dobrze jest ponownie oczyścić tonikiem  twarz, szczególnie strefę T,   po południu.

Zespół policystycznych jajników

Zespół policystycznych jajników to jednostka choroba znajdująca się na styku ginekologi i dermatologii, bo jednym z jego objawów jest uporczywy trądzik, leczenie którego wymaga współpracy ginekologa i dermatologa.

Główne objawy PCOS obejmują:

1.  rzadkie owulacje lub ich brak

2.  kliniczne objawy nadmiaru androgenów, lub podwyższony ich poziom we krwi, bez objawów

3.  torbielowate jajniki,  co najmniej 12 powiększonych pęcherzyków w jajniku stwierdzonych w ultrasonografii ginekologicznej lub      objętość jajników większa niż 10 cm3.

Rozpoznanie zespołu policystycznych jajników  można ustalić już po spełnieniu dwóch spośród trzech wyżej wymienionych kryteriów głównych i po wykluczeniu innych przyczyn hiperandrogenizmu.   Jednym z głównych objawów nadmiaru androgenów jest uporczywy trądzik. Pozostałe symptomy to: nadmierne owłosienie,  nieregularne miesiączki, przerzedzenie włosów na szczycie głowy

Kolejne objawy policystycznych jajników to:
insulinooporność i nieprawidłowy iloraz wyników badania poziomu hormonów przysadkowych LH i FSH wynoszący 2 i powyżej.

Mimo że przyczyna zespołu PCO jest nieznana, związek z insulinoopornością nie budzi wątpliwości. W leczeniu objawowym PCOS stosuje się dwuskładnikowe tabletki antykoncepcyjne, które blokują zwiększone wydzielanie androgenów przez jajniki, jednocześnie wpływając na metabolizm węglowodanów.

Szacuje się, że obecnie około 10 mln kobiet na całym świecie zmaga się z PCOS. Jako przyczynę wskazuje się czynniki genetyczne i środowiskowe.

Kilka ciekawostek

1. Trądzik pospolity, zwany inaczej młodzieńczym, jest schorzeniem skóry znanym już w starożytności. Opisywany był przez Arystotelesa /IV w p.n.e./ i Pliniusza / I w n.e./. Łacińska nazwa choroby „acne”, powstała na skutek błędu pisarskiego popełnionego ponad tysiąc lat temu w czasie przepisywania księgi medycznej. Zmieniono wówczas w wyrazie acme / szczyt, wierzchołek po łacinie/, literę m na n. Mianem „acme” określano w tamtych czasach kształt wykwitów chorobowych występujących w trądziku.

2. Lekarz  Otto Schaefer, który przez 30 lat leczył Inuitów na dalekiej kanadyjskiej Północy był świadkiem, jak porzucają życie w społecznościach rybaków i myśliwych, by przyjąć kulturę Zachodu i przenieść się do miast. Trądzik, jak donosił Schaefer, praktycznie u nich nie występował, dopóki odżywiali się w tradycyjny sposób. Ale po zmianie diety mieli go tak samo często jak inni mieszkańcy Kanady.

3. Dr Staffan Lindeberg z uniwersytetu w Lund w południowej Szwecji wyruszył w podróż na drugi kraniec świata. Dokładniej – na Wyspy Trobriandzkie w archipelagu Papui-Nowej Gwinei. Doktor Lindeberg, specjalista medycyny rodzinnej i badacz związków między ewolucją a zdrowym żywieniem, zamierzał sprawdzić, czy Trobriandczyków nękają te same choroby co mieszkańców Zachodu. Część badań miał prowadzić na wyspie Kitawa zamieszkanej przez zaledwie 2250 ludzi. Gdy tam dotarł, Kitawańczycy wciąż nie mieli elektryczności nie używali telefonów ani pojazdów silnikowych, znali tylko niewiele z zachodnich towarów. Cukier, przetworzone węglowodany, alkohol, kawa, herbata, oleje i mleko były tu rzadkością, a przeciętny mieszkaniec wyspy czerpał z nich mniej niż 0,2 proc. kalorii. Jadł za to dużo roślin: jam, taro i tapiokę, banany, papaję, mango, arbuzy, ananasy, orzechy kokosowe oraz ryby. Przez siedem tygodni Lindeberg zbadał 1200 osób powyżej 10. roku życia. Okazało się, że Kitawańczycy nie umierali nagle na zawał czy udar, nie cierpieli ani na niedożywienie, ani na nadwagę, ani na nadciśnienie, ani na cukrzycę. A do tego wszystkiego nie mieli trądziku. Lindeberg, który jako lekarz pierwszego kontaktu sam w Szwecji diagnozował go u swoich pacjentów, wśród zbadanych Kitawańczyków nie znalazł ani jednego z objawami tej choroby.

4. Prof. Walter C. Willett, epidemiolog z Uniwersytetu Harvarda uważa że  nowoczesne metody produkcji odtłuszczonego mleka radykalnie zmieniają jego właściwości.  Aby powstało chude mleko, maszyny zwane separatorami usuwają z niego cząsteczki tłuszczu,  oraz część obecnych w mleku hormonów, głównie estrogeny i progesteron,  pozostawiając androgeny oraz znany nam już insulinopodobny czynnik wzrostu IGF-1. Odtłuszczone mleko ma więc zmieniony skład niestety także gorzej wygląda i smakuje. Aby przywrócić mu kremowy odcień i smak producenci dodają do niego białka serwatki. Tymczasem z obserwacji na zwierzętach wynika, że związki te mogą wywierać na organizm wpływ podobny do męskich hormonów. Wszystko to sprawia, że picie odtłuszczonego mleka może prowadzić u kobiet do zaburzeń owulacji, u obu płci  do powstawania krostek, grudek i zaskórników.
Naukowcy z Harvardu potwierdzili ten fakt w dużym badaniu klinicznym. Okazało się, że wśród 16 tys. amerykańskich nastolatków trądzik występował częściej u osób pijących mleko odtłuszczone.

Jak poradzić sobie z łojotokiem skóry głowy

Łojotokowi skóry twarzy  towarzyszy często łojotok skóry owłosionej głowy, czyli przetłuszczające się włosy.

Do napisania poniższego tekstu zmobilizowało mnie pytanie czytelniczki mojego bloga. Uznałam, że ten temat zainteresuje wiele osób z trądzikiem.

Jest to powszechny i dokuczliwy problem, a  na dodatek nie ma wielu możliwości złagodzenia go.

Jak sobie z nim poradzić?

Punkt pierwszy i najważniejszy:

nie używajmy szamponów  na bazie  SLS czyli Sodium laureth sulfate.  Codzienne mycie głowy mocnym środkiem odtłuszczający mobilizuje gruczoły łojowe do bardziej intensywnej pracy oraz powoduje wtórne przesuszenie skóry głowy. Mamy więc sytuację paradoksalną: skóra na głowie zaczyna się łuszczyć, swędzieć staje się sucha i ściągnięta a włosy przetłuszczają się coraz szybciej.

Znacie to zjawisko?

Jeżeli musimy codziennie myć głowę,sięgnijmy po szampony bez SLS.  Pojawia się ich na rynku coraz więcej. Kolejny krok to ograniczenie mycia głowy do 3-4 x w tygodniu. Rzadsze mycie zmniejsza łojotok.

Jeżeli chcemy wspomóc leczenie łojotoku możemy zastosować preparat Acnosan T dostępny bez recepty. Wcieramy  go lekko wacikiem w skórę głowy raz dziennie,  najlepiej wieczorem,  a rano myjemy głowę. Można również stosować Acnosan T co drugi dzień, a w pozostałe dni myć głowę. Jest to kolejny etap walki z łojotokiem.

Łojotok skóry owłosionej możemy również zwalczać przy pomocy d’ Arsonvala o którym pisałam w poprzednim poście.  Do urządzenia dołączona jest specjalna końcówka w kształcie grzebienia. Zabiegi wykonujemy raz lub dwa razy w tygodniu, w zależności od nasilenia łojotoku.

Przypadek nr 6, Madzia

15 letnia Magda zgłosiła się do mnie na początku roku z nasilonym trądzikiem na całej twarzy. Trądzik pojawił się wcześnie, ok 12-tego roku życia i uporczywie powracał, mimo leczenia.

Przed wizytą u mnie Madzia była leczona preparatem Epiduo bez dodatkowego nawilżania,  co spowodowało przesuszenie i podrażnienie skóry oraz zaostrzenie zmian zapalnych.

Na pierwszej wizycie zleciłam mycie twarzy Cetaphilem oraz stosowanie na noc na zmianę kremu Nizoral i Skinorenu. Ponadto zasugerowałam zakup urządzenia d’Arsonval do zwalczania na bieżąco stale pojawiających się zmian zapalnych.

D’Arsonval  to  urządzenie całkowicie bezpieczne i od lat stosowane w kosmetyce. Wykorzystuje prądy o wysokiej częstotliwości (300 do 500 kHz). Przepływ takiego prądu powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych i  przyspieszenie przemiany materii.  

Podczas zabiegu między pelotą a skórą dochodzi do iskrzenia i  uwalniania się cząsteczek ozonu, który działa antybakteryjnie.

Pierwsza kontrola po dwóch miesiącach: poprawa nawilżenia cery i znaczna redukcja zmian zapalnych  Okazało się, że punktowe zabiegi d’Arsonvalem znacznie przyspieszają ustępowanie grudek zapalnych, czyli tak zwanych pryszczy

Ze względu na przebarwienia potrądzikowe wykonałam u Madzi łagodny peeling salicylowy.

Zmieniłam również leczenie na Akneroxid 5%. Żeby uniknąć przesuszenia skóry zleciłam po wieczornym myciu twarzy posmarowanie jej najpierw kremem Bepanthen i dopiero potem Akneroxidem. Do mycia twarzy, po skończeniu Cetaphilu, poleciłam równie łagodny preparat: Anida Medisoft.

Trzecia wizyta po kolejnych dwóch miesiącach miała miejsce w czerwcu. Zmiany zapalne ustąpiły w 80%, a na obu policzkach widoczne były jedynie przebarwienia i dość liczne zaskórniki w strefie T, głównie na czole i brodzie.

Przez okres wakacyjny zaleciłam Madzi stosowanie na noc co drugi dzień preparatu Perfectin Purritine celem redukcji zaskórników  i przebarwień. W dzień krem dla cery trądzikowej z filtrem SPF 30, Aknicare Sun.

Po 2,5 miesięcznej kuracji Perfectinem Purritine udało się znacznie zredukować ilość zaskórników i przebarwień..

Od września Madzia stosuje jako terapię podtrzymującą krem Alaclarin Acne  2x dziennie  i sporadycznie używa d’Arsonvala, bo zmiany zapalne pojawiają się jedynie przed okresem.

Nadchodzi zima

Pielęgnacja cery trądzikowej w okresie jesienno-zimowym powinno się nieco różnić od pielęgnacji latem.

Suche powietrze w pomieszczeniach i niskie temperatury na zewnątrz sprawiają, że zimą nawet cera typowo łojotokowa jest bardziej skłonna do przesuszania się. W związku z tym w  okresie grzewczym powinno się ograniczyć stosowanie żeli dla cery łojotokowej. Żele wysuszające zostawiamy na okres wiosenno-letni, natomiast teraz trzeba się zaopatrzyć w łagodniejsze środki myjące, przeznaczone dla cery suchej i wrażliwej.

Nic tak nie skłania gruczołów łojowych do pracy, jak nadmierne odtłuszczanie skóry. Doprowadza to często do paradoksalnej sytuacji: twarz po myciu jest sucha i ściągnięta, a po kilku godzinach mocno się świeci. Nazywam ten stan cerą tłusto- suchą. Świadczy on o kompletnym rozregulowaniu skóry na skutek nieprawidłowej pielęgnacji.

Osoby z cerą łojotokową nie powinny się bać  stosowania łagodnych żeli do mycia twarzy w okresie jesienno-zimowym. Trzeba też pamiętać o nawilżaniu twarzy lekkimi emulsjami. Nawilżanie skóry wspomaga leczenie trądziku, natomiast nadmierne wysuszanie nasila go.

Epoka mydeł siarkowych i spirytusu salicylowego na szczęście minęła.