Wczesny początek

W ciągu ostatnich dziesięciu lat nastąpiło wyraźne przyspieszenie okresu dojrzewania zarówno u dziewczynek, jak i u chłopców.

Z roku na rok zgłasza się do mnie coraz więcej mam z dziećmi  w wieku 10 – 11 lat u których, ku swojemu zdziwieniu, zaobserwowały zaskórniki i krostki.

Pierwsze zmiany trądzikowe pojawiają się wówczas gdy gruczoły łojowe podejmują swoją pracę. Jest to częsty zwiastun okresu  pokwitania, wyprzedzający o kilka miesięcy pojawienie się miesiączki u dziewczynek i mutacji u chłopców.

Skóra dzieci 10 – 11 letnich  jest wrażliwa, delikatna i ma sporo cech skóry dziecięcej. Jedynym nowym, niepokojącym rodziców  objawem są zaskórniki i drobne krostki zapalne pojawiające się w strefie T u pociech z dotychczas idealną buzią.

Jak sobie  radzić z tym zjawiskiem?

Do mycia dziecięcej buzi z pierwszymi objawami trądziku najlepiej stosować żel dla niemowląt na przykład Hipp,  Babydream itp. Krostki i zaskórniki możemy zacząć zwalczać łagodnymi preparatami takimi jak ziołowe toniki i delikatne kremy przeciwtrądzikowe, np tonik Fitomed, tonik Sylveco, krem Sebionex Trio, Acnex, Alaclarin Acne. Gdy to nie pomaga trzeba  sięgnąć po mocniejsze preparaty zawierające kwas azelainowy. Należą do nich: Hascoderm, AcneDerm i Skinoren. Stosujemy je na noc, głównie na strefę T, a wciągu dnia przemywamy buzię tonikiem ziołowym.

Reklamy

Aktorki też miewają trądzik

Wiele młodych kobiet borykających się z trądzikiem ma obniżone poczucie własnej wartości. Czują się brzydkie i nieatrakcyjne.

Poniżej zdjęcie 34 letniej amerykańskiej aktorki Oliwii Wilde na gali Oskarowej zorganizowanej przez Vanity Fair.

Pod profesjonalnym makijażem widać na żuchwie i na skroni liczne, drobne grudki trądzikowe. Jest to typowa lokalizacja trądziku dorosłych kobiet. Mimo to, Oliwia z uśmiechem pozuje do zdjęcia nie przejmując się niedoskonałościami urody. Czuje się piękna i atrakcyjna, bo taka jest w rzeczywistości.

Leczenie trądziku metodą IPL

Od kilku miesięcy wspomagam leczenie trądziku zabiegami IPL. Pierwsze efekty są obiecujące. Zabiegi wykonywane co 7-14 dni przyśpieszają ustępowanie nie tylko zmian zapalnych, ale również zaskórników zamkniętych.
Urządzenie IPL emituje intensywnie pulsujące światło, które dociera w głąb skóry.

Impulsy światła niszczą beztlenowe bakterie trądzikowe, zmniejszają łojotok, udrażniają zatkane gruczoły łojowe i zwężają pory.
Terapia światłem przyczynia się do redukcji przebarwień pozapalnych oraz zwiększa produkcję kolagenu zmniejszając blizny potrądzikowe.

Urządzenie IPL mylone jest często z laserem. Jest to jednak zupełnie inna technologia niż laser.
Laser wytwarza światło monochromatyczne, zaś IPL wykorzystuje specjalną xenonową lampę błyskową wraz z systemem luster i filtrów wytwarzając światło polichromatyczne, które w przeciwieństwie do wiązki laserowej nie jest spójne.

Urządzenie BTL Exilite na którym pracuję wyposażone jest w dobry system chłodzenia, który niweluje uczucie pieczenia podczas zabiegu. Zaraz po zabiegu można wrócić do normalnych zajęć.
Badania przeprowadzone w licznych ośrodkach na całym świecie wykazały znaczne skrócenie czasu leczenia trądziku przy pomocy urządzenia IPL w porównaniu z tradycyjnymi metodami farmakologicznymi.

Garść wiedzy o P. acnes

Jednym z czynników odpowiedzialnych za powstawanie zmian zapalnych w trądziku są beztlenowe bakterie Propionibacterium acnes.
Bakterie te bytują głównie w gruczołach łojowych.

Przed okresem dojrzewania gdy gruczoły łojowe są nieczynne, nie znajdziemy w nich bakterii trądzikowych. Pojawienia się łojotoku stymuluje wzrost P. acnes. Jałowy dotychczas gruczoł łojowy staje się rezerwuarem beztlenowych bakterii trądzikowych. Ich liczba jest wprost proporcjonalna do stopnia nasilenia łojotoku.

Te drobnoustroje żywią się łojem i jako beztlenowce giną w kontakcie z powietrzem. Mają właściwości lipolityczne, co prowadzi do powstawania wolnych kwasów tłuszczowych z trójglicerydów zawartych w łoju. Wolne kwasy tłuszczowe działają drażniąco na gruczoł łojowy, przyczyniając się w istotny sposób do powstawania zmian zapalnych. Jedyną metodą zmniejszenia liczebności P. acnes jest uregulowanie łojotoku.

Największe i najbardziej aktywne gruczoły łojowe znajdują się na twarzy, w górnej części tułowia i na ramionach. Determinuje to pojawianie się zmian trądzikowych głównie w tych okolicach.

Holistyczne podejście do trądziku

Trądzik dorosłych kobiet, zwany potocznie trądzikiem hormonalnym, jest dermatozą środowiskową, ponieważ  na jego przebieg wpływają takie  czynniki jak: stres, dieta bogata w cukier, zanieczyszczenie środowiska,  błędy pielęgnacyjne.

Rosnący poziom stresu w życiu codziennym sprawia, że trądzik dotyka coraz więcej kobiet po trzydziestym roku życia. Intensywna praca, niedobory snu, chęć bycia atrakcyjną i frustracja z powodu wyprysków, tworzą efekt błędnego koła. Chroniczny stres zaostrza trądzik, a trądzik podwyższa poziom stresu, obniża nastrój i pogarsza komfort życia kobiet dotkniętych tym problemem.

Trądzik dorosłych kobiet  wymaga holistycznego podejścia, uwzględniającego wszystkie, powyżej wymienione czynniki.

Podczas pierwszej wizyty  zbieram  szczegółowy wywiad. Pytam o  przebyte leczenie, współistniejące choroby, zażywane leki, sposób odżywiania, styl życia,  no i  proszę o podanie nazw wszystkich kosmetyków używanych w domu.

W oparciu o te wszystkie dane układam schemat terapii uwzględniający dietę, pielęgnację i leczenie zewnętrzne.

Uświadamiam pacjentkom potrzebę redukcji stresu, cukru  i kosmetyków. Słodycze poprawiają nastrój, są jak hormon szczęścia, ale niestety zaostrzają trądzik. Nadmiar kosmetyków i zabiegów pielęgnacyjnych opóźnia leczenie i często zakłóca działanie leków.

Pielęgnacja cery trądzikowej powinna więc być prosta, dopasowana do typu skóry, stylu życia  i stosowanych leków zewnętrznych.

Leki i kosmetyki powinny się harmonijnie uzupełniać, a kluczem do sukcesu jest systematyczne i konsekwentne ich stosowanie.

Kilka ciekawostek

1. Trądzik pospolity, zwany inaczej młodzieńczym, jest schorzeniem skóry znanym już w starożytności. Opisywany był przez Arystotelesa /IV w p.n.e./ i Pliniusza / I w n.e./. Łacińska nazwa choroby „acne”, powstała na skutek błędu pisarskiego popełnionego ponad tysiąc lat temu w czasie przepisywania księgi medycznej. Zmieniono wówczas w wyrazie acme / szczyt, wierzchołek po łacinie/, literę m na n. Mianem „acme” określano w tamtych czasach kształt wykwitów chorobowych występujących w trądziku.

2. Lekarz  Otto Schaefer, który przez 30 lat leczył Inuitów na dalekiej kanadyjskiej Północy był świadkiem, jak porzucają życie w społecznościach rybaków i myśliwych, by przyjąć kulturę Zachodu i przenieść się do miast. Trądzik, jak donosił Schaefer, praktycznie u nich nie występował, dopóki odżywiali się w tradycyjny sposób. Ale po zmianie diety mieli go tak samo często jak inni mieszkańcy Kanady.

3. Dr Staffan Lindeberg z uniwersytetu w Lund w południowej Szwecji wyruszył w podróż na drugi kraniec świata. Dokładniej – na Wyspy Trobriandzkie w archipelagu Papui-Nowej Gwinei. Doktor Lindeberg, specjalista medycyny rodzinnej i badacz związków między ewolucją a zdrowym żywieniem, zamierzał sprawdzić, czy Trobriandczyków nękają te same choroby co mieszkańców Zachodu. Część badań miał prowadzić na wyspie Kitawa zamieszkanej przez zaledwie 2250 ludzi. Gdy tam dotarł, Kitawańczycy wciąż nie mieli elektryczności nie używali telefonów ani pojazdów silnikowych, znali tylko niewiele z zachodnich towarów. Cukier, przetworzone węglowodany, alkohol, kawa, herbata, oleje i mleko były tu rzadkością, a przeciętny mieszkaniec wyspy czerpał z nich mniej niż 0,2 proc. kalorii. Jadł za to dużo roślin: jam, taro i tapiokę, banany, papaję, mango, arbuzy, ananasy, orzechy kokosowe oraz ryby. Przez siedem tygodni Lindeberg zbadał 1200 osób powyżej 10. roku życia. Okazało się, że Kitawańczycy nie umierali nagle na zawał czy udar, nie cierpieli ani na niedożywienie, ani na nadwagę, ani na nadciśnienie, ani na cukrzycę. A do tego wszystkiego nie mieli trądziku. Lindeberg, który jako lekarz pierwszego kontaktu sam w Szwecji diagnozował go u swoich pacjentów, wśród zbadanych Kitawańczyków nie znalazł ani jednego z objawami tej choroby.

 

Tabletki to nie wszystko

Terapia hormonalna w trądziku daje dobry efekt pod warunkiem, że jest prowadzona minimum przez rok i towarzyszy jej systematyczne i odpowiednio dobrane leczenie zewnętrzne połączone z odpowiednią pielęgnacją skóry.

Wiele kobiet jest rozczarowanych faktem, że zażywają tabletki antykoncepcyjne, a trądzik nie znika. Podkreślam: jedynie połączenie terapii hormonalnej z dobrze zaplanowanym leczeniem zewnętrznym daje efekty.

Na dodatek poprawa zaczyna się dopiero po 3-4 miesiącach takiej terapii. Najgorszy scenariusz to przerwanie leczenia tabletkami po 3 miesiącach, z powodu braku efektów.

Tabletki hormonalne należy odstawić jedynie w przypadku pojawienia się niepożądanych działań ubocznych.

Kuracja tabletkami antykoncepcyjnymi powinna trwać od 6- 12 miesięcy. Czas ten należy wykorzystać na całkowite wyleczenie skóry ze zmian zapalnych i pozbycie się przebarwień oraz zaskórników.  Po pozbyciu się zmian zapalnych i zaskórników można spróbować odstawić tabletki, nie przerywając działań zewnętrznych.  Jeżeli trądzik zacznie wracać mimo terapii podtrzymującej, można wrócić do tabletek na kolejny rok.

Podkreślam jeszcze raz: tabletki antykoncepcyjne stanowią jedynie uzupełnienie i wzmocnienie terapii zewnętrznej i leczniczej pielęgnacji.