Jak dbać o cerę w upalne dni

W upalne dni nasila się łojotok.  Wiele osób nie łączy tych dwóch faktów.  Do mojego gabinetu zgłaszają się dziewczyny z czołem wysypanym drobniutkimi jak grysik grudkami. Są przeświadczone, że coś je uczuliło. Niezapalny “grysik” na czole jest najczęściej pierwszym objawem łojotoku. Zrobiło się ciepło i gruczoły łojowe obudziły się z zimowego snu.  Za chwilę zacznie się tłuścić nos, broda i na końcu – policzki.To znak, że trzeba zmienić sposób pielęgnowania twarzy. Przy lekkim łojotoku wystarczy drobna korekta.

Poniżej schemat, który proponuję dziewczynom z cerą lekko przetłuszczającą się, bez zmian zapalnych. Jest to pielęgnacja minimalistyczna, szybka i wygodna, szczególnie w okresie wakacyjnym.

Wieczorem myjemy  twarzy żelem przeciwłojotokowym, mocniejszym niż zimą.Po myciu , na noc smarujemy twarz dobrym, ekologicznym żelem aloesowym.Nawilża skórę, nie zatyka porów i działa przeciwzapalnie. Dodatkowo łagodzi oparzenia słoneczne i działa leczniczo na drobne zmiany trądzikowe.

Rano spłukujemy twarz samą wodą, bez żelu i oczyszczamy ją dobrym, ziołowym tonikiem lub hydrolatem oczarowym. Wychodząc z domu możemy nałożyć bezbarwny krem z filtrem SPF 20-30  lub lekki krem BB. Proponuję w okresie letnim zrezygnować z podkładu, żeby nie zatykać porów. Jeżeli nie przebywamy na ostrym słońcu i nie musimy tuszować niedoskonałości, możemy nie nakładać rano niczego, oprócz toniku.

W upalne dni dobrze jest ponownie oczyścić tonikiem  twarz, szczególnie strefę T,   po południu.

Makijaż dla cery trądzikowej

Według mojej oceny 90% nastolatek i dorosłych kobiet z trądzikiem robi codziennie rano makijaż. Chęć maskowania zmian zapalnych i przebarwień potrądzikowych jest zrozumiała. Należy pamiętać jednak o kilku aspektach związanych z wyborem i umiejętnym stosowaniem kosmetyków.

Większość podkładów, zwłaszcza tych droższych dobrze kryjących, ma działanie okluzyjne i komedogenne. Noszone na twarzy przez cały dzień wnikają głęboko w pory, zatykają je, prowokując tym samym powstawanie zmian zapalnych.

Poniżej przedstawiam kilka zasad bezpiecznego makijażu dla osób z cerą łojotokową, skłonną do trądziku:

1. Zapominamy o bazie pod makijaż.
 Bazy pod makijaż stają się coraz bardziej modne i jest ich coraz więcej na rynku. Rzeczywiście dobra baza potrafi utrzymać makijaż przez większą część dnia, daje efekt gładszej skóry, zwęża pozornie pory i sprawia, że podkład lepiej się rozprowadza. Stanowi więc dużą pokusę dla pań z rozszerzonymi porami i bliznami potrądzikowymi.
Składnikami  dającym efekt wygładzenia skóry są  oczywiście silikony. Silikony działają okluzyjnie, dając efekt gładkiej i miękkiej skóry, ale zatykają jednocześnie pory. Związki te używane przez osoby  z tendencją do zaskórników, łojotoku i zmian trądzikowych, mogą powodować nasilenie zmian zapalnych.

2. Pod makijaż nie nakładamy również kremu, bo połączenie kremu i fluidu bardzo nasila łojotok w ciągu dnia. Jeżeli cera jest po umyciu lekko ściągnięta, przecieramy ją nawilżającym tonikiem i na to nakładamy podkład. Gdy to nie wystarcza, tonik można zastąpić nawilżającym serum.

3. Nie chodzimy z podkładem na twarzy od rana do wieczora. Staramy sie go zmyć zaraz po szkole, czy po pracy.

4. Wybieramy podkłady o lekkiej konsystencj. Unikamy jak ognia podkładów, które zawierają w nazwie określenia „kryjący, odporny na zmywanie”. O ile to możliwe staramy się zastąpić podkład kremem koloryzującym lub modnym obecnie kremem BB.

5. Podkład nakładamy cienko, równomiernie rozprowadzamy, a nadmiar usuwamy chusteczką.

6. Na koniec najważniejsza sprawa: dokładny demakijaż. Nie można kłaść się spać z resztkami fluidu tkwiącymi w porach skóry. To prosta droga do zaostrzenia trądziku. Najpierw dobrze jest usunąć pierwszą warstwę podkładu płynem micelarnym, a potem należy umyć twarz łagodnym żelem.