Czym nie należy pielęgnować cery trądzikowej

Cera łojotokowa, skłonna do trądziku nie lubi kosmetyków zawierających duże ilości składników zapychających pory czyli komedogennych i aknegennych.
Składników tych jest bardzo dużo, ja skoncentruję się na kilku najbardziej popularnych.

Należą do nich między innymi: silikony, olej kokosowy, alkohol cetarylowy, parafina, glikole.

Silikony (Cyclomethicone, Dimethicone, Simethicone, Trimethicone, Cyclopentasiloxane) – nadają poślizg kremom, balsamom, sprawiają, że kosmetyki lepiej rozprowadzają się na skórze.
Są również bardzo popularnym składnikiem podkładów oraz baz pod makijaż. Wnikają w pory i zmarszczki, dając wrażenie wygładzonej i napiętej skóry. Stosowane w nadmiarze zapychają pory i zaostrzają trądzik.

Na wielu stronach internetowych przeczytamy, że olej kokosowy jest wspaniałym kosmetykiem dla cery trądzikowej:

„Jeśli walczysz z przetłuszczającą się, trądzikową cerą i jednocześnie cenisz naturalne metody pielęgnacji skóry, zastosuj kurację olejem kokosowym”

” Olej kokosowy to cenny środek w pielęgnacji skóry przetłuszczającej się oraz trądzikowej. Wykazuje znaczne właściwości oczyszczające, odżywiające oraz nawilżające. Działa także przeciwzapalnie i antybakteryjnie”

W rzeczywistości jest to jeden z najcięższych, najbardziej komedogennych olejów. Zamiast się wchłaniać, zalega na powierzchni skóry tworząc nieprzepuszczalny film, miesza się z martwym naskórkiem i zatyka pory, co może spowodować wysyp zmian zapalnych.

Alkohol cetarylowy to organiczny związek chemiczny, zagęszczający i stabilizujący emulsje. Jest składnikiem wielu kosmetyków.

Należy do tak zwanych emolientów tłustych. Podobnie jak olej kokosowy tworzy na powierzchni skóry warstwę okluzyjną, co sprzyja tworzeniu się zaskórników i zmian zapalnych.

Parafina jest popularnym i bezpiecznym składnikiem wielu kosmetyków. Należy jednak do grupy składników źle tolerowanych przez osoby z trądzikiem. Świetnie nadaje się do pielęgnacji ciała, szczególnie dłoni i stóp. Natomiast osoby z cerą trądzikową nie powinny używać do pielęgnacji twarzy kosmetyków z dużą zawartością tego oleju mineralnego.

Na końcu omówię wszechobecne glikole: glikol propylenowy i butylenowy. Wchodzą w skład większości toników, płynów micelarnych, żeli do mycia, kremów etc. Niby nie są szkodliwe, ale mają działanie drażniące. Obecnie zaliczamy je do składników aknegennych, co mogę potwierdzić na podstawie mojej wieloletniej praktyki.

Makijaż dla cery trądzikowej

Według mojej oceny 90% nastolatek i dorosłych kobiet z trądzikiem robi codziennie rano makijaż. Chęć maskowania zmian zapalnych i przebarwień potrądzikowych jest zrozumiała. Należy pamiętać jednak o kilku aspektach związanych z wyborem i umiejętnym stosowaniem kosmetyków.

Większość podkładów, zwłaszcza tych droższych dobrze kryjących, ma działanie okluzyjne i komedogenne. Noszone na twarzy przez cały dzień wnikają głęboko w pory, zatykają je, prowokując tym samym powstawanie zmian zapalnych.

Poniżej przedstawiam kilka zasad bezpiecznego makijażu dla osób z cerą łojotokową, skłonną do trądziku:

1. Zapominamy o bazie pod makijaż.
 Bazy pod makijaż stają się coraz bardziej modne i jest ich coraz więcej na rynku. Rzeczywiście dobra baza potrafi utrzymać makijaż przez większą część dnia, daje efekt gładszej skóry, zwęża pozornie pory i sprawia, że podkład lepiej się rozprowadza. Stanowi więc dużą pokusę dla pań z rozszerzonymi porami i bliznami potrądzikowymi.
Składnikami  dającym efekt wygładzenia skóry są  oczywiście silikony. Silikony działają okluzyjnie, dając efekt gładkiej i miękkiej skóry, ale zatykają jednocześnie pory. Związki te używane przez osoby  z tendencją do zaskórników, łojotoku i zmian trądzikowych, mogą powodować nasilenie zmian zapalnych.

2. Pod makijaż nie nakładamy również kremu, bo połączenie kremu i fluidu bardzo nasila łojotok w ciągu dnia. Jeżeli cera jest po umyciu lekko ściągnięta, przecieramy ją nawilżającym tonikiem i na to nakładamy podkład. Gdy to nie wystarcza, tonik można zastąpić nawilżającym serum.

3. Nie chodzimy z podkładem na twarzy od rana do wieczora. Staramy sie go zmyć zaraz po szkole, czy po pracy.

4. Wybieramy podkłady o lekkiej konsystencj. Unikamy jak ognia podkładów, które zawierają w nazwie określenia „kryjący, odporny na zmywanie”. O ile to możliwe staramy się zastąpić podkład kremem koloryzującym lub modnym obecnie kremem BB.

5. Podkład nakładamy cienko, równomiernie rozprowadzamy, a nadmiar usuwamy chusteczką.

6. Na koniec najważniejsza sprawa: dokładny demakijaż. Nie można kłaść się spać z resztkami fluidu tkwiącymi w porach skóry. To prosta droga do zaostrzenia trądziku. Najpierw dobrze jest usunąć pierwszą warstwę podkładu płynem micelarnym, a potem należy umyć twarz łagodnym żelem.