Jak dbać o cerę w upalne dni

W upalne dni nasila się łojotok.  Wiele osób nie łączy tych dwóch faktów.  Do mojego gabinetu zgłaszają się dziewczyny z czołem wysypanym drobniutkimi jak grysik grudkami. Są przeświadczone, że coś je uczuliło. Niezapalny “grysik” na czole jest najczęściej pierwszym objawem łojotoku. Zrobiło się ciepło i gruczoły łojowe obudziły się z zimowego snu.  Za chwilę zacznie się tłuścić nos, broda i na końcu – policzki.To znak, że trzeba zmienić sposób pielęgnowania twarzy. Przy lekkim łojotoku wystarczy drobna korekta.

Poniżej schemat, który proponuję dziewczynom z cerą lekko przetłuszczającą się, bez zmian zapalnych. Jest to pielęgnacja minimalistyczna, szybka i wygodna, szczególnie w okresie wakacyjnym.

Wieczorem myjemy  twarzy żelem przeciwłojotokowym, mocniejszym niż zimą.Po myciu , na noc smarujemy twarz dobrym, ekologicznym żelem aloesowym.Nawilża skórę, nie zatyka porów i działa przeciwzapalnie. Dodatkowo łagodzi oparzenia słoneczne i działa leczniczo na drobne zmiany trądzikowe.

Rano spłukujemy twarz samą wodą, bez żelu i oczyszczamy ją dobrym, ziołowym tonikiem lub hydrolatem oczarowym. Wychodząc z domu możemy nałożyć bezbarwny krem z filtrem SPF 20-30  lub lekki krem BB. Proponuję w okresie letnim zrezygnować z podkładu, żeby nie zatykać porów. Jeżeli nie przebywamy na ostrym słońcu i nie musimy tuszować niedoskonałości, możemy nie nakładać rano niczego, oprócz toniku.

W upalne dni dobrze jest ponownie oczyścić tonikiem  twarz, szczególnie strefę T,   po południu.

Naturalne metody leczenia trądziku

Doceniam kosmetyki naturalne. Uważam że moda na nie jest bardzo korzystnym zjawiskiem. Niestety w przypadku trądziku preparaty te często zawodzą. Cały czas poszukuję jednak naturalnych i skutecznych sposobów wspomagających proces leczenia i poprawiających stan trądzikowej cery. Na chwilę obecną lista preparatów naturalnych wypróbowanych i zaakceptowanych przez moich pacjentów nie jest zbyt długa,  ale może wzbogaci się dzięki czytelnikom mojego bloga.

Kosmetyki naturalne najlepiej sprawdzają się na pierwszym etapie pielęgnacji, czyli przy oczyszczaniu cery trądzikowej. Z oceanu preparatów dostępnych na rynku udało mi się wyłowić kilka perełek:

-olej lniany sprawdza się w przypadku skóry przesuszonej zbyt ostrym leczeniem i podrażnionej. Oczyszczanie twarzy olejem lnianym wieczorem, przynajmniej przez kilka dni poprawia nawilżenie cery i przynosi ulgę.

– mydło Aleppo wspomaga leczenie powierzchownych zmian trądzikowych, zmniejsza łojotok.Najlepiej  stosować je raz dziennie, żeby nie przesuszyć skóry.

– moje ostatnie odkrycie: afrykańskie mydło Dudu-Osun z Rossmanna. Jest to produkt w 100% naturalny. Zawiera między innymi miód, olej palmowy, aloes oraz proszek z drzewa osun czyli sandałowca afrykańskiego. Mydełko jest łagodne, ale ma dobre właściwości peelingujące. Redukuje zaskórniki zarówno na twarzy, jak i na plecach oraz dekolcie.

Pacjentkom z cerą trądzikową wrażliwą lub przesuszoną polecam przemywanie rano twarzy herbatkę z melisy, zamiast mycia mydłem czy żelem.  Melisa łagodzi podrażnienia,  poprawia nawilżenie skóry, wspomaga leczenie drobnych zmian zapalnych.

Jeśli chodzi o  preparaty do smarowania, na dzień dzisiejszy mam przetestowany jedynie żel aloesowy.  Poprawia nawilżenie zmniejsza stan zapalny i nie zatyka porów, pod warunkiem, że jest dobrej jakości, bez dodatku glikolu propylenowego. Można go połączyć z olejkiem z drzewa herbacianego w proporcji jedna część olejku na dziewięć części żelu.

Do punktowego leczenie drobnych wyprysków najbardziej sprawdza się olejek z drzewa herbacianego. Żeby wzmocnić jego działanie należy zmieszać go ze  spirytusem salicylowym w proporcji 1 do 1.

Uważam, że w terapii trądziku trzeba umiejętnie łączyć preparaty lecznicze o mocnym działaniu z łagodnymi i przyjaznymi dla skóry kosmetykami naturalnymi.
Jeżeli macie sprawdzone, naturalne metody wspomagające leczenie trądziku podzielcie się nimi ze mną i innymi czytelnikami, zamieszczając je w komentarzach.